Obrazek

Zabawy z Google Analytics – filtry

Photo by Markus Spiske on Unsplash

W moich oczach zapala się taka iskierka fascynacji kiedy oglądam konta w Google Analytics, analizuję dane i wyciągam wnioski. Też tak masz? Nie? Nie przejmuj się – nie tylko Ty nie kojarzysz tego z tytułową zabawą. Zwykle spotykam się z niechęcią i rezerwą jeśli poruszam temat statystyk strony czy sklepu.

Zawsze to rozumiałam, bo to bardzo obszerny zakres wiedzy jaki trzeba posiąść oraz narzędzie, które trzeba opanować (a do najprostszych też nie należy). Chwała firmie Google za ich obszerne materiały szkoleniowe i ekspertom, którzy dzielą się wiedzą na ten temat – dzięki temu trochę łatwiej opanować tajniki Google Analytics.

Metoda małych kroczków

Pomyślałam, że dobrym sposobem na poruszenie tego tematu na blogu jest robienie z Tobą maluteńkich kroczków. To będą takie nasze małe zabawy z Google Analytics. Bez całego zaplecza informacji, które musisz znać i rozumieć. Mam wrażenie, że najszybszą drogą do nauki narzędzi Google (bo dokładnie tak samo postrzegam np. AdWords) jest praktyka. Tylko jak ćwiczyć i przejść do działania od razu? Po prostu zacząć. Postaram Ci się w tym pomóc w nowych, krótkich wpisach, które w pigułce pokażą krok po kroku co trzeba zrobić i wyjaśnią dlaczego to dobry pomysł by z tego skorzystać. Bez zbędnych wstępów i patrzenia na cały ogrom możliwości GA. Wszystko po to żeby Cię nie zniechęcić i nie przerazić. Co Ty na to?

Punkt wyjścia

Jedynym warunkiem, żeby skorzystać z tych wpisów jest posiadanie konta Google Analytics połączonego kodem śledzenia z Twoją stroną czy sklepem internetowym. Google Analytics jest taką podstawą w e-biznesie, że zakładam, że takie konto posiadasz. Nawet jeśli logowałaś/eś się tam tylko raz w życiu :). Jeśli nie, to daj mi znać w komentarzu – przygotuję wtedy osobny wpis o tym jak zakładać takie konto.

Krok do bardziej wiarygodnych danych

Masz login i hasło do swojego konta? Zaloguj się i działamy! Dziś zajmiemy się jedną z podstawowych rzeczy czyli wykluczeniem Twoich osobistych odwiedzin w e-sklepie czy na stronie.  Założę się, że jesteś swoim najwierniejszym fanem i najbardziej skrupulatnym testerem, dlatego wszystkie Twoje działania znacząco zakłócają realne dane. Zapewne nabijasz dłuższe czasy odwiedzin niż Twój przeciętny użytkownik, przeglądasz też więcej podstron podczas jednej wizyty, co odbija się na tzw.głębokości odwiedzin. Jeśli do dziś nie stworzyłaś/eś filtru, w którym Ty, Twoi pracownicy czy rodzina nie zaburzacie wyników strony, to prawdopodobnie wnioski jakie wyciągasz z Analytics są błędne, bo oparte o błędne dane źródłowe. Często przy Google Analytics mówi się o takim zjawisku “garbage in = garbage out” czyli śmieci na wejściu = śmieci na wyjściu, co dobrze oddaje tę właśnie sytuację.

Google Analytics w 3 minuty

Od bardziej adekwatnych danych dzielą Cię dosłownie 3 minuty. Wprowadzisz zaraz filtr, który odsieje Twoje wizyty. Filtr będzie bazował o IP Twojego komputera (zakładam, że masz stałe IP, a nie zmienne). Jak to sprawdzić? Wejdź np. na stronę https://www.whatismyip.com/ i zapisz sobie jaki adres zidentyfikowała strona. Potem zrestartuj komputer i sprawdź ponownie. Jeśli adresy są identyczne masz stały adres IP i sprawa w Analytics będzie banalna. Jeśli nie – zaczną się schody, których chciałam uniknąć, bo rozwiązanie nie będzie już takie proste. Na wszelki wypadek tu znajdziesz opis jak poradzić sobie z Google Analytics w przypadku zmiennego IP. Jest to jednak mimo wszystko opis dosyć techniczny i jeśli nie dasz rady – napisz w komentarzu, a spróbuję przygotować coś bardziej “zjadliwego”.

Krok 1:

Logujesz się do Google Analytics.

Krok 2:

Dodajesz nowy widok danych – to dobra praktyka, przy wprowadzaniu filtrów, na wypadek, gdyby coś poszło nie tak w konfiguracją filtra. Musisz mieć jeden nietknięty widok danych – na filmie nazywa się on “Wszystkie dane witryny” i jest domyślnym widokiem przy założeniu konta. Dzięki stworzeniu osobnego widoku dla filtra możesz bez obaw bawić się w Analytics – zawsze masz backup.
Poniżej prezentuję jak stworzyć nowy widok danych.

Krok 3:

Tworzysz filtr, który wykluczy Twoje IP.

Jeśli chcesz poczytać więcej o tym filtrze, to fachowo nazywa się to “wykluczaniem ruchu wewnętrznego” i informacje prosto od Google znajdziesz tu: https://support.google.com/analytics/answer/1034840?hl=pl.

Teraz już wiesz, że:

  • Filtr pozwala m.in. wykluczyć ruch z danego adresu IP
  • Filtr działa od momentu jego zdefiniowania, a nie wstecz.
  • Filtr tworzy się na osobnym widoku danych dla bezpieczeństwa danych.

Udało Ci się:

  • Uzyskać bardziej wiarygodne dane na temat Twojego sklepu internetowego, co będzie kluczowe w podejmowaniu kolejnych decyzji biznesowych.
  • Zdefiniować swój pierwszy filtr w Analytics! Brawo Ty!

Za miesiąc sprawdź jak różnią się dane w widoku z filtrem (bez Twoich odwiedzin) i te w bazowym widoku, który zbiera wszystkie dane na temat witryny. Jak bardzo różnią się od siebie? Napisz o tym w komentarzu! Jeśli chcesz poznać lepiej Google Analytics metodą małych kroczków, zapraszam Cię na grupę na Facebooku, którą w tym celu założyłam – Zabawy z Google Analytics.

Jeśli podobają Ci się moje artykuły, są dla Ciebie pomocne – podziel się nimi! Polub również mój kanał na Facebooku i bądź na bieżąco!

Obrazek

Zagadka 26 – Czy muszę mieć certyfikat SSL dla mojego sklepu internetowego?

Od października 2017 przeglądarka Chrome będzie oznaczać witryny bez aktywnego certyfikatu SSL jako niebezpieczne. Jeśli Twój sklep nadal go nie posiada, to teraz powinien on stać się dla Ciebie priorytetem. I nie dotyczy to tylko sklepów internetowych – każda strona internetowa czy blog, które wymagają podania danych przez klienta (np. podczas wysyłania formularza kontaktowego czy zapisu na newsletter) również powinny go mieć.

Zacznijmy od początku

Jeśli nadal nie do końca rozumiesz co to jest certyfikat SSL i do czego służy – to naprawdę dobry moment, aby dowiedzieć się więcej.

Ocena sytuacji

Główną funkcją certyfikatów SSL jest szyfrowanie danych, dzięki czemu informacje osobiste oraz hasła, którymi posługują się użytkownicy są bezpieczne. Jest to temat niezwykle istotny dla Twoich klientów, a nawet dla Ciebie. Codziennie odwiedzasz wiele stron www a tam korzystasz z formularzy kontaktowych czy podajesz swoje dane. Chcesz na pewno żeby były bezpieczne. Jeśli oczekujesz tego od innych, tym bardziej powinno Ci zależeć aby zapewnić bezpieczeństwo Twoim użytkownikom, czytelnikom, klientom. Do podjęcia decyzji o zakupie certyfikatu powinno przekonać Cię również to, że Google już od dłuższego czasu mocno naciska na ich zakup i nie ma co się łudzić, że odpuści.

Przeglądarka Chrome i komunikat o niebezpieczeństwie

Wyświetlanie komunikatów o niebezpieczeństwie będzie dotyczyło przeglądarki Chrome. Jak to będzie wyglądało? W pasku adresu pojawi się oznaczenie “Niebezpieczna”.

komunikat w przypadku braku certyfikatu ssl w chrome
Źródło: Przykład komunikatu na sklepie internetowym szachownica.com.pl – screen z dnia 12.09.2017.

Bez wątpienia będzie to sygnał ostrzegawczy dla klientów, dla których wiarygodność sprzedającego i bezpieczeństwo zakupów w sieci są podstawą dokonywania transakcji przez internet. Zaufanie bardzo trudno odzyskać, więc czasu na działanie jest już niewiele – październik zbliża się wielkimi krokami. O ile najprostszy certyfikat SSL można zakupić i skonfigurować dość szybko, to bardziej zaawansowane certyfikaty wymagają już przejścia procedury weryfikacyjnej, na którą może zabraknąć Ci czasu.

Chrome nie jest jedyną przeglądarką jaka istnieje, zatem możesz zastanawiać się, czy na pewno warto inwestować w certyfikat SSL. Jeśli kwestia bezpieczeństwa danych klientów jeszcze Cię nie przekonała, to weź pod uwagę, że z Chrome korzysta najwięcej użytkowników na świecie.

statcounter udział przeglądarki chrome na świecie czerwiec 2017

Nie powinieneś/aś tego bagatelizować. W Polsce sytuacja przedstawia się jeszcze bardziej jednoznacznie:
udział przeglądarki chrome w Polsce czerwiec 2017

Twoi użytkownicy

Ogólne trendy korzystania z wyszukiwarek również Cię nie przekonały? Sprawdź jak wielu użytkowników Twojej witryny, bloga czy sklepu internetowego korzysta z przeglądarki Chrome. Odpowiedź znajdziesz w Google Analytics. Zajrzyj do modułu Odbiorcy->Technologia->Przeglądarka i system.

raport z typem przeglądarek użytkowników google analytics

Koszt zakupu certyfikatu SSL

Zastanawiasz się pewnie ile będzie Cię kosztował certyfikat SSL. W zależności od tego jaki wybierzesz, ceny kształtują się średnio od kilkudziesięciu  do nawet kilku tysięcy zł na rok. Zwykle można dostać lepszą ofertę kupując certyfikat od razu na dłużej. Myślę, że certyfikat typu DV nie będzie dla Ciebie dużym obciążeniem finansowym. Większe sklepy mogą się skusić na typ OV lub EV, które są droższe, ale bardziej prestiżowe. Jeśli jednak dopiero zaczynasz przygodę z e-biznesem i nawet 100 zł robi dla Ciebie różnicę, to postaraj się o darmowy certyfikat, który na pewno będzie lepszy niż żaden.

Darmowy certyfikat SSL – Let’s Encrypt

Na rynku znajdziesz też darmowe certyfikaty, jednym z nich jest Let’s Encrypt. Ma on pewne ograniczenia – nie obsługuje np. domen IDN czyli takich, które zawierają np. polskie znaki diakrytyczne i trzeba go odnawiać co 3 miesiące. Obejmuje tylko pojedynczą domenę lub subdomenę.

Wielu dostawców usług hostingowych ma w swojej ofercie możliwość wygenerowania tego certyfikatu w dosyć prosty i automatyczny sposób poprzez panel administracyjny. Ponadto dbają o to, by odnawiał się automatycznie – bez Twojego udziału. Dowiedz się, czy Twój hosting daje Ci taką możliwość. Na potrzeby samej strony www czy bloga taki darmowy certyfikat dla małej firmy będzie wystarczający.

Jaki hosting oferuje Let’s Encrypt?

Bardzo dobrze w moich oczach wypadła instalacja certyfikatu Let’s Encrypt na hostingu Zenbox. Mają przygotowaną instrukcję dla klienta, co trzeba zrobić, krok po kroku, aby  wygenerować i podpiąć certyfikat pod wybraną domenę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto napisać do nich maila – obsługa klienta nieustająco jest na bardzo wysokim poziomie, odpowiadają szybko i konkretnie. Certyfikat będzie się odnawiał automatycznie, więc musisz zająć się sprawą raz i masz ją z głowy.

Udało mi się dowiedzieć, że są również inne firmy, które oferują takie usługi i są to:  OVH, Kei, Unixstorm, myDevil, dhosting, Progreso, The Camels, Starhosting, Webio, Hexcore, atthost. Jeśli masz informację jeszcze o innych (a na pewno jest takich firm o wiele więcej) – daj znać w komentarzu! Uzupełnię ten wpis.

Są też takie, które oferują certyfikaty komercyjne w pakiecie z hostingiem, więc nie ma potrzeby instalowania darmowego Let’s Encrypt. Taką ofertą chwali się firma Hekko.

Znalazłam też przypadek hostingu, który każe sobie płacić za ten darmowy certyfikat i to całkiem sporohttps://www.hostedby.pl/ssl. Wydaje mi się to dziwne, ale co kto lubi. Ja nie chciałabym płacić za coś, co z idei ma być darmowe. Pewnie firma ma na to jakieś argumenty, skąd te ceny, ale mimo wszystko – inni usługodawcy oferują ten darmowy certyfikat za darmo.

Przygotowanie przed i po wdrożeniu protokołu HTTPS

Niestety przy przechodzeniu z protokołu http:// na https:// trzeba pamiętać o kilku dodatkowych kwestiach. Strona www lub sklep może wymagać wcześniejszego przygotowania, a po samym wdrożeniu należy wprowadzić pewne zmiany w Google Analytics i Search Console.

Powodzenia, daj znać jak Ci poszło w komentarzu!

Obrazek

Zagadka 25: Jak zoptymalizować zdjęcia w sklepie internetowym?

Optymalizacja zdjęć w sklepie internetowym jest jedną z istotniejszych spraw, na którą musisz zwrócić szczególną uwagę. Dlaczego? Dzięki temu Twój sklep szybko będzie się ładował w przeglądarkach a to przełoży się na pozytywne doświadczenia związane z dokonywaniem zakupów. Ponadto klienci nie uciekną do konkurencji zniechęceni długim oczekiwaniem na pojawienie się witryny. Te dwa powody są wystarczająco istotne, aby poświęcić chwilę na zgłębienie tego tematu.

Krok 1 – Narzędzia do analizy sklepu internetowego

Zaczniemy od tego aby określić jaka jest aktualna sytuacja Twojego sklepu – jak szybko ładuje się on w przeglądarkach internetowych? Czy problemy związane z szybkością ładowania się wynikają z braku optymalizacji zdjęć i grafik? Mając tę wiedzę będziesz mógł/mogła podjąć działania i potem ocenić ich wynik. Oto narzędzia, które pomogą Ci określić, czy w Twoim sklepie internetowym występuje problem niezoptymalizowanych obrazów.

Kontrowersyjny Page Speed Insights

page speed insights - optymalizacja sklepu internetowego

Jest to narzędzie firmy Google, które mierzy wydajność stron w kontekście przeglądania ich na komputerach lub urządzeniach mobilnych.
Nazwałam je kontrwersyjnym gdyż jest różnie odbierane – jedni uważają, że warto z niego korzystać, inni uczulają, że nie działa dokładnie tak jak byśmy się tego spodziewali. Mimo nazwy sugerującej, że analizie poddana jest przede wszystkim szybkość ładowania się strony, okazuje się, że Page Speed Insights nie bada szybkości ładowania się strony. Dobrze zobrazował ten problem artykuł zamieszczony przez portal WP ROCKET.

Co zatem bada? To narzędzie ma swoje algorytmy służące do oceny witryn i biorą one pod uwagę szybkość ładowania, ale nie jest to jedyny czynnik, który skutkuje oceną w postaci punktów przyznanych stronie. Możesz zatem uznać, że  jest to swego rodzaju papierek lakmusowy, który może Cię ostrzec, że obrazy jakie masz na stronie nie są odpowiednio zoptymalizowane. W swoich działaniach nie skupiaj się zatem na osiągnięciu najlepszego wyniku punktowego, a wykorzystaj fakt, że narzędzie to generuje listę obrazów z informacją, jak bardzo można zredukować ich rozmiar bez uszczerbku dla jakości. Jest to ważne, ponieważ skompresowane obrazy szybciej załadują się na witrynie (im słabsze łącze ma Twój klient tym większe ma to znaczenie) oraz zaoszczędzą transfer użytkownikom np. którzy przeglądają sklep z urządzeń mobilnych.

Pingdom Website Speed Test

test szybkości strony www pingdom

Pod adresem tools.pingdom.com znajdziesz kolejne narzędzie, które analizuje prędkość ładowania strony oraz wskazuje na kilka dodatkowych informacji, które pomogą Ci ocenić swój sklep (np. jaki procent testowanych witryn jest szybszych/wolniejszych niż Twoja). Mamy też podgląd na to jak duże znaczenie wśród wszystkich ocenianych czynników mają zdjęcia w kontekście szybkości ładowania strony.

Google Analytics

google analytics szybkość ładowania witryny
Google Analytics daje wgląd m.in. w dane na temat szybkości wczytywania się witryny. Istnieje kilka raportów, które pozwolą Ci określić jakie strony wpływają najbardziej na wydłużenie czasu ładowania się witryny.
Zidentyfikuj gdzie pojawia się problem.

Wybierz kartę Raportowanie>Wybierz kolejno Zachowanie > Szybkość witryny.
szybkość witryny w google analytics raporty

Webspeed Intensys Tool

Webspeed Intensys Tool do badania szybkości witryny
Kolejne, darmowe narzędzie znajduje się pod adresem webspeed.intensys.pl. Pozwoli Ci ocenić szybkość witryny. Można tu m.in. zobaczyć jak w zależności od szybkości łącza zmienia się czas wczytywania strony i uzyskać informację o tym ile łącznie zajmują grafiki i multimedia na witrynie. Po przeprowadzeniu optymalizacji wskaźnik ten powinien być niższy, co wpłynie również na wynik szybkości ładowania e-sklepu.

Krok 2: Optymalizacja obrazów

Zbadałeś aktualną sytuację sklepu internetowego i wiesz, że masz problem z niezoptymalizowanymi grafikami i zdjęciami? Czas wziąć się do pracy i to zmienić. Zanim zamieścisz w sklepie internetowym lub na stronie jakiekolwiek zdjęcie musisz wykonać 4 operacje: wybrać odpowiedni format pliku, odpowiednio go zapisać, zmniejszyć jego rozmiar (resize) i go skompresować (compress).

Wybór formatu zapisywanego pliku

Optymalizacja obrazów zaczyna się od odpowiedniego określenia jaki format pliku będzie najlepszy do zapisu grafiki, którą chcesz umieścić w internecie:

  • Pliki w stylu fotograficznym powinny być zapisywane w formacje JPEG. Zapewnia on dobrą jakość w stosunku do wielkości zdjęcia. Sprawdza się w przypadku witryn e-commerce. JPEG sprawdzą się też do zrzutów ekranu.
  • Warto wybierać format PNG jeśli zdjęcie ma małą paletę barw i zamiennie stosować z JPEG. Zaletą tego formatu jest mniejsza utrata jakości w stosunku do JPEG, ale wielkość pliku niestety na tym traci. Są one zatem cięższe i może się okazać, że nie opłaca się ich używać, lepiej pozostać przy formacie JPEG.
  • Jeśli obraz zawiera grafikę składającą się z kształtów geometrycznych, rozważ jego konwersję do formatu wektorowego (SVG).
  • Pliki GIF można używać do małych grafik (10 x 10 pikseli) lub o palecie kolorów ograniczonej do 3 barw, ikon a także dla obrazów z animacją.

Nie powinno się używać formatów BMP czy TIFF.

Poniższy schemat obrazuje algorytm wyboru odpowiedniego formatu dla zapisywanego pliku.
algorytm wyboru formatu dla zapisywanego pliku

Polecam Ci zapoznać się również z artykułem, który wyczerpująco opisuje techniczne aspekty optymalizacji zdjęć w internecie. Pomaga jeszcze lepiej zrozumieć wagę tego zagadnienia oraz zasady, którymi należy się kierować. Tłumaczy podstawowe definicje związane z typami obrazów i sposobami ich zapisu.

Wybór opcji “Save for Web”

Programy graficzne mają opcje zapisu pliku z przeznaczeniem do internetu i warto z tych opcji korzystać. W programie Adobe Photoshop jest to np. opcja Save for Web i jej suwak jakości (o zakresie od 1 – 100, wpływający na sposób działania zestawu algorytmów do optymalizacji stratnej i bezstratnej). Warto testować różne ustawienia jakości zapisu by uzyskać jak najlepsze rezultaty przy możliwie największej redukcji rozmiaru zapisanego pliku. Inne sugerowane zabiegi pomagające w kompresji zdjęć to:

  • wycinanie zbędnych obszarów,
  • maksymalna akceptowalna redukcja głębi kolorów,
  • usuwanie komentarzy do obrazów.

Wykorzystaj narzędzia do optymalizacji zdjęć

Jak to często bywa – nasze problemy możemy rozwiązać korzystając z różnorodnych narzędzi. Są one zarówno w wersji desktop jak i dostępne z poziomu przeglądarki. Postaram się zaprezentować kilka tych, które przypadły mi do gustu, ale nie jest to na pewno żaden ranking najlepszych programów do optymalizacji zdjęć. Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdziesz tu coś przydatnego :)

Zmiana wielkości zdjęcia

Większość programów graficznych daje możliwość zmiany wielkości grafik do wymiarów jakie dokładnie są nam potrzebne. W tym celu możesz skorzystać z:

  • Photoshop
  • GIMP (darmowy)
  • Paint
  • ImageOptim (Mac)
  • Irfan View (darmowy do niekomercyjnych zastosowań)
  • Zmniejszacz.pl (wersja WEB) – tu możemy dodatkowo nałożyć znak wodny, wykonać proste operacje np. obrócić zdjęcie, dodać proste efekty (rozmycie, sepia itp).
  • Picresize.com (wersja WEB)

Kompresja zdjęć

Do kompresji zdjęć możesz posłużyć się:

Optymalizacja obrazów to sztuka i nauka

Całkowicie zgadzam się z tym co napisał Ilya Grigorik – “Optymalizacja obrazów to zarówno sztuka, jak i nauka: sztuka, ponieważ nie ma jednej właściwej odpowiedzi, jak najlepiej skompresować dany obraz; nauka, ponieważ opracowano wiele technik i algorytmów umożliwiających znaczną redukcję rozmiaru obrazu”. Mierząc się z tym tematem nie bój się eksperymentować z różnymi parametrami programów do kompresji zdjęć, zapisuj wyniki swoich prób, aż znajdziesz optymalne ustawienia dla swoich obrazów.

Nie jest to jednak proces, który zaprowadzi Cię do jedynego słusznego rozwiązania – każde zdjęcie czy obraz ma swoją specyfikę i na ile to możliwie staraj się podejść do nich indywidualnie. Jest to czasochłonne więc pewnie przy określonej skali działalności stanie się uciążliwe i będziesz potrzebował zautomatyzować te działania lub zlecić. Pamiętaj jednak, że każdy wysiłek włożony w optymalizację obrazów w Twoim sklepie internetowym przekłada się na jego szybkość ładowania, więc nawet jedno ustawienie parametrów, które najczęściej się sprawdza dla Twoich potrzeb będzie już krokiem na przód.

Krok 3: Ważne detale

Kiedy już masz zoptymalizowane obrazy pozostaje dodać je na sklep internetowy. Upewnij się, że nazwy plików są adekwatne do tego co obrazek prezentuje i zawierają słowa kluczowe. Pomyśl jakie frazy wpisują użytkownicy poszukujący Twoich produktów, przeanalizuj temat od strony Search Console czy Google Analytics i wykorzystaj te frazy do nazywania plików.

Ważne jest również wykorzystanie atrybut ALT do opisu zdjęcia. ALT to tekst alternatywny, który pojawi się w przeglądarce, jeśli obraz nie zostanie z jakiegoś powodu wyświetlony. Każda platforma sklepowa lub strona powinna mieć możliwość wprowadzenia zawartości tego atrybutu – tu też zadbaj o słowa kluczowe i adekwatny opis zdjęcia. Opisy nie powinny być naszpikowane niepotrzebnymi przymiotnikami, nie mają nic sprzedać a precyzyjnie oddać to, co prezentuje fotografia/baner/grafika. Jeśli zadbasz o nazwy zdjęć i ich atrybuty ALT – uzyskasz maksimum efektu w postaci lepszych pozycji w wyszukiwarkach, a proces optymalizacji grafik będziesz mógł uznać za wykonany w 100%.

Podsumowanie

Dla mnie osobiście najlepszym rozwiązaniem jest dokonanie modyfikacji na plikach w jednym miejscu (zarówno zmniejszenie jak i kompresja) dlatego najwygodniej korzystało mi się przy testach wykonanych do tego artykułu z Imagify.io oraz RIOT.

Wyniki Imagify.io:
dobra jakość, zdjęcie pomniejszone o połowę i skompresowane = zmniejszenie wagi pliku o 75%!. Wadą jest fakt, że ten serwis ma ograniczenia co do korzystania z wersji darmowej (można optymalizować pliki o łącznej wielkości 25MB/miesiąc). Zobaczę czy dla mnie będzie to wystarczające.

Wyniki RIOT – dobra jakość, zdjęcie pomniejszone o połowę i skompresowane = zmniejszenie wagi pliku o 77%!. Z programu korzysta się wygodnie, sam przypomina o zmniejszeniu rozmiaru pliku przed kompresją, działa błyskawicznie i osiąga najlepsze efekty. Można korzystać z niego za darmo.

Jeśli chodzi o samą kompresję to Optimizilla.com też świetnie sobie poradziła z moim plikiem (dobra jakość, zdjęcie pozostało przy swoich oryginalnych rozmiarach = zmniejszenie wagi pliku o 70%!) nie ma ograniczeń co do darmowego jej wykorzystania.

Potrzebujesz pomocy?

Od kilku lat współpracuję ze świetnym fotografem, razem możemy wesprzeć Cię optymalizując zdjęcia w Twoim sklepie internetowym.
Jest to czasochłonny proces, który możesz nam powierzyć i skupić się na innych aspektach Twojego biznesu. Pozwól nam zająć się Twoimi zdjęciami.

Obrazek

Poranna rozgrzewka biznesowa – Business Model Canvas!

W tym roku Ani udało się wreszcie wyjechać na wakacje. Mimo, że zaglądała codziennie na maila sprawdzając czy nie dzieje się coś ważnego, starała się jednak nie pracować. Zamieściła na sklepie internetowym informację o tym, że zamówienia będą realizowane po urlopie. Musiała wreszcie odpocząć i po powrocie czuła się jak nowo narodzona. Miała mnóstwo energii do pracy i cieszyła się na myśl o tym, że znów będzie tworzyć swoje rękodzieło, Zamówienia już czekały na nią w skrzynce e-mail. Podczas odpoczynku, który jej się naprawdę należał, oczyściła myśli i teraz mogła z dystansem spojrzeć na swój e-biznes. Zapragnęła zrobić coś więcej po powrocie do pracy, niż tylko realizacja zamówień. Chciała podnieść swój biznes na nowy poziom. Przede wszystkim znów poczuć, że to ona kieruje nim, a nie płynie z prądem wydarzeń. Codziennie robiła swoje, ale nie było czasu na wyznaczanie nowych ścieżek rozwoju czy nowe przedsięwzięcia.

Robiąc pierwszą “prasówkę” po powrocie do pracy natknęła się na strategyzer.com i Business Model Canvas. To było to, czego teraz potrzebowała! Nigdy nie opisała w żaden sposób swojego modelu biznesowego – firmę prowadziła intuicyjnie. Business Model Canvas był nie tylko ciekawym narzędziem do uporządkowania informacji o prowadzonej działalności. Dawał też możliwość szerszego spojrzenia, wyjścia poza aktualne schematy działania i szukania nowych pomysłów na jego rozwój.

Business Model Canvas

Jeśli chcecie podobnie jak Ania podjąć po urlopie nowe wyzwanie to zapraszam! W kolejnej części porannej rozgrzewki biznesowej chciałam się z Wami podzielić sposobem na tworzenie modeli biznesowych, który jest jednocześnie kreatywny oraz prosty w realizacji.

Kiedy pierwszy raz natrafiłam na Business Model Canvas czułam olśnienie i podekscytowanie. Naprawdę byłam zafascynowana i gotowa rzucić wszystko co właśnie robiłam żeby zagłębić się w ten temat i od razu przećwiczyć jak to działa!

Jeśli ktoś mnie dobrze zna to wie, że takie fale ekscytacji zdarzają mi się dosyć często, choć nie każda taka fala skutkuje poznaniem czegoś, co naprawdę przedstawia istotną wartość. To trochę jak miłość od pierwszego wejrzenia – nie zawsze po poznaniu kogoś bliżej fascynacja będzie się utrzymywała na tym samym poziomie :). Czasem wybrany temat na pierwszy rzut oka wydaje się ciekawy, ale z czasem okazuje się, że nie jest godny uwagi. Z Business Model Canvas tak nie było – mimo zagłębiania się w tę ideę nadal czuję to samo podekscytowanie (albo i większe!) i wewnętrzne, mocne przekonanie, że to co robię/czytam/analizuję na temat BMC jest dobre, uzasadnione i genialne.

Co będzie wam potrzebne?

Świetnie nada się tutaj tablica i kreda, tablica z mazakami, czy nawet duży brystol i stół, wokół którego usiądziecie i będziecie rozmyślać nad swoim biznesem. Przydadzą się kolorowe, samoprzylepne karteczki oraz aparat/telefon do fotografowania swoich “wersji” modelu biznesowego (bo w pracy z BMC staramy się stworzyć ich co najmniej kilka).
model biznesowy

Wprowadzenie do Business Model Canvas

Business Model Canvas to model biznesowy, który jest wykorzystywany głównie przez start’upy na całym świecie. Jego autor – Alexander Osterwalder podszed do tematu zupełnie inaczej niż to, z czym dotychczas się spotykałam. Zwykle modele biznesowe były prezentowane w opasłych księgach, a tworząc swój model trzeba było wygenerować tak samo opasły dokument gdzie opisalibyśmy wszystko co powinno zostać przemyślane i ustalone zanim padnie decyzja o wejściu na rynek z nowym pomysłem. BMC tak naprawdę odnosi się do tych samych prawd i zasad ale….Sposób w jaki pracuje się nad nowym pomysłem na biznes jest genialny w swej prostocie i wspiera kreatywność. Dlaczego tak uważam opiszę za chwilę, ale najpierw przedstawię co dokładniej co to jest i jak to działa.

Każdy pomysł na biznes potrzebuje dobrego modelu biznesowego, aby przetrwać na rynku i odnieść sukces. Wczujmy się zatem w osobę, która ma pomysł i chce się sprawdzić jako przedsiębiorca.

Jeśli prowadzisz już swój biznes – nie ma przeszkód by popracować nad swoim modelem biznesowym i odkryć nowe możliwości czy dokonać przełomu w aktualnie realizowanej strategii.

Wizualizacja modelu biznesowego

Jak możemy opracować swój model biznesowy?

Jak się dowiedziliście z filmów, wszystko sprowadza się do tabelki, którą trzeba sobie narysować/wydrukować :)
Business Model Canvas - tworzymy model biznesowy
Źródło: https://cdn.strategyzer.com/

Składają się na nią kluczowe aspekty prowadzenia biznesu, które należy przemyśleć, określić i najlepiej przetestować zanim zaczniemy oficjalnie działać na rynku.

W tabelę wpisujemy:
1. Customer segments – Segmenty klientów, jakie chcemy obsługiwać w ramach prowadzonej przez nas działalności.
2. Value Propositions – Wartość jaką biznes ma przynosić każdemu z wymienionych segmentów.
3. Channels – Kanały czyli punkty styku z klientem.
4. Customer Relationships – Sposoby na utrzymywanie relacji z klientami.
5. Key Resources – Kluczowe zasoby potrzebne do wygenerowania wartości dla klienta.
6. Key Activities – Kluczowe zadania, które będziemy wykonywać, aby dostarczyć wartość dla klienta.
7. Key Partners – Kluczowi partnerzy, którzy pomogą nam odnieść sukces.
8. Cost Structure – Struktura kosztów.
9. Revenue Strims – Strumień przychodów.

Każdy z tych obszarów musi ze sobą współdziałać i się wspierać. Jeśli choć jeden element kuleje, to istnieje duże ryzyko, że nasze przedsięwzięcie się nie powiedzie. Dla tych, który śledzą bloga, chciałabym nawiązać tu do artykułów z serii E-biznes w 365 dni. Tam dziewczyny potrzebowały właśnie kreatywnego podejścia do opisania swojej wizji biznesu. Tradycyjny dokument z opisanym biznesplanem stał się dla nich demotywatorem do założenia biznesu. Tam też sprawdził się BMC, jednak podczas pracy tabelami okazało się, że jeden aspekt całości zablokował rozwój przedsięwzięcia. Dopóki dziewczyny sobie z nim nie poradzą, nie ruszą z biznesem.

Podsumowanie

Na koniec chciałam przedstawić kilka powodów, dla których poleciłabym zastosowanie Business Model Canvas dla kogoś kto chce założyć firmę:

  • wykorzystuje graficzną wizualizację całego zakresu zagadnień, które trzeba przemyśleć, w postaci prostej tabelki mieszczącej się na kartce papieru,
  • prezentuje całościowy obraz biznesu – pracując nad modelem biznesowym widzimy wszystkie jego aspekty. Tylko szerokie spojrzenie na każdy element wprowadzany do planu daje szansę na wyłapanie potencjalnych zagrożeń i zareagowanie zanim jeszcze nastąpią,
  • zachęca do działania i kreatywnego myślenia – po narysowaniu tabelki od razu można przejść do burzy mózgów i np. przyklejania swoich pomysłów w poszczególnych obszarach,
  • sprzyja wspólnej pracy nad rozwojem pomysłu/biznesu – tabelka jest czytelna dla wszystkich, sposób wprowadzania informacji intuicyjny. Tego typu notatki są naprawdę współdzielone, nie tylko z definicji, ale faktycznie jako realne odzwierciedlenie wspólnej pracy koncepcyjnej nad modelem,
  • możliwość obserwacji jak model zmienia się w czasie i wyciągania wniosków (np. dzięki fotografowaniu modelu po każdych wprowadzonych zmianach i archiwizowanie tych zdjęć),
  • idealnie odzwierciedla klimat start-upów, które są pełne zaangażowania, pasji i chęci do działania. Żmudne spisywanie standardowych notatek z tego co i jak powinno być zrobione, aby wprowadzić dany pomysł na rynek, jest o wiele bardziej oderwane od takiego klimatu i może działać demotywująco.

Uważam również, że to podejście świetnie sprawdzi się dla biznesów, które już funkcjonują. Można spróbować odwzorować swój biznes w tabelce BMC i jeszcze raz na niego spojrzeć. Możliwe, że zauważymy nowe drogi rozwoju albo coś, co można by poprawić. Podobnie BMC sprawdzi się przy prowadzaniu nowego produktu czy usługi na rynek, przez firmę która już na nim działa. Zachęcam do spróbowania i opisania w komentarzach czy Business Model Canvas Wam się spodobał, czy pomógł Wam i co udało się dzięki niemu osiągnąć.

Obrazek

Darmowe narzędzia, które pokochasz! Niezbędnik dla właścicieli sklepów internetowych.

Właściciele sklepów internetowych muszą mieć interdyscyplinarną wiedzę i być wielozadaniowi. Mają wiele na głowie i często nikogo do pomocy. Właśnie dlatego postanowiłam zrobić listę narzędzi, które pomogą w codziennej pracy, zaoszczędzą sporo czasu i Cię zainspirują. Na początek kilka przydatnych i darmowych narzędzi, które pokochasz. Z biegiem czasu postaram się tę listę poszerzać :). Znajdziesz tu zarówno zaawansowane narzędzia, jak i te proste, ogólnodostępne i popularne. Są na tej liście dlatego, że zdarza się, że właściciele sklepów z nich nie korzystają i czasem nawet o nich nie słyszeli. Biorę to pod uwagę i opisuję wszystko, co się przydaje w codziennej pracy. Może znajdzie się tu kilka narzędzi, które znasz, a może i takie, które Cię zaskoczą :)

#1 EVERNOTE – wszystko co istotne zapisane w jednym miejscu

evernote
Prowadząc sklep internetowy często trzeba rozpisywać plany, tworzyć listy zadań do wykonania, zapisywać pomysły i inspiracje związane z rozwojem swojego e-biznesu czy gromadzić ważne informacje, które wpływają na Twoje działania biznesowe. Evernote to niezastąpiony notatnik, w którym zgromadzisz wszystko co dla Ciebie ważne, stworzysz listy zadań, pomysły oraz strategie.

Evernote to narzędzie, które sprawdza się w każdym biznesie i jest dostępne z każdego urządzenia. Zawsze, gdy tylko wpadnie Ci do głowy jakiś przełomowy pomysł, a nie jesteś w pobliżu komputera, możesz zapisać go w Evernote na swojej komórce czy tablecie. Gdziekolwiek jesteś, na jakimkolwiek urządzeniu pracujesz (może gościnnie na czyimś komputerze) – masz dostęp do wszystkich notatek, planów, list, zdjęć i filmów.

Dla mnie to narzędzie świetnie się sprawdza – wszystko co istotne mam w jednym miejscu. Przestałam zapisywać w różnych miejscach ważne informacje, nie muszę otwierać kilku programów lub plików, aby znaleźć potrzebne mi dane, nie muszę logować się na kilka serwisów i pamiętać kilku haseł. Wszystko teraz jest prostsze, a swobodny dostęp do mojej osobistej bazy wiedzy jest nieocenioną zaletą.

#2 CANVA – Twój darmowy grafik

canva - narzędzie dla właścicieli sklepów internetowych
Właściciele sklepów internetowych dali by wiele, za dobrego grafika, który odciążyłby ich w codziennej pracy! Gdyby mieli na niego fundusze, na pewno nie zastanawiali by się długo. Jeśli jednak nie mogą sobie jeszcze pozwolić na zatrudnienie dodatkowej osoby – Canva przychodzi im z pomocą.

Nie musisz być grafikiem by szybko i łatwo tworzyć wszystkie elementy graficzne potrzebne przy prowadzeniu e-biznesu. Dzięki gotowym propozycjom banerów, plakatów, wizytówek, coverów na kanały social media, zainspirujesz się i w mgnieniu oka stworzysz własne projekty. Przygotowanie grafiki nigdy nie było tak proste! Z gotowych list z powycinanymi elementami, układasz jak z klocków grafikę do postów, reklam, maili itp.

Jedyny minus to konieczność ponoszenia opłaty wysokości 1$ za zdjęcia udostępniane przez Canva i wykorzystane w projektach. Biorąc jednak pod uwagę ich jakość i fakt, że są dostępne pod ręką, nie wydaje się to wygórowaną ceną. Większe koszty można ponieść szukając odpowiednich zdjęć godzinami na stockach czy portalach z darmowymi zdjęciami. Sam czas poszukiwań może nas sporo kosztować, nie mówiąc o tym, że nie ma pewności, że zdjęcie, które znajdziemy w sieci będzie tańsze niż 1$. No chyba, że zdjęcia robimy sami – to wtedy problem z głowy :).

#3 PEXELS i inne portale z darmowymi zdjęciami dobrej jakości

pexels
Wspaniałym wsparciem dla pracy z Canvą są portale z darmowymi zdjęciami. Wiele z tych portali posiada wyszukiwarkę oraz swego rodzaju tagi, które tematycznie grupują zdjęcia, co znacznie ułatwia poszukiwania fotografii, której potrzebujemy. Oferują one również opcję subskrybcji, dzięki której możesz otrzymywać najnowsze zdjęcia bezpośrednio do swojej skrzynki email. Znajdziesz je na:
Wiele zdjęć z tych portali możesz wykorzystać do użytku komercyjnego, ale za każdym razem upewnij się jakie są warunki wykorzystania danej fotografii – przeczytaj licencję.

#4 BROWSERSTACK – wygodne testowanie sklepu na różnych przeglądarkach

browserstack
Sprawdzanie, czy sklep internetowy dobrze się prezentuje na najpopularniejszych przeglądarkach to sporo pracy. Zwłaszcza, że obecnie trzeba uwzględniać również przeglądarki na urządzeniach mobilnych. Z pomocą przyjdzie Browserstack – narzędzie, które za darmo, w krótkim czasie wygeneruje screeny Twojego sklepu i oznaczy, na jakich przeglądarkach dany screen był wykonany. Tym sposobem szybko wyłapiesz problemy z prezentacją sklepu na konkretnych przeglądarkach. Wystarczy wpisać adres strony i już! Praca wykonana! Jeśli zauważysz, że na jakiejś przeglądarce są problemy, przetestuj na niej wnikliwie cały sklep.

#5 GOOGLE ANALYTICS – codzienne wsparcie przy podejmowaniu decyzji biznesowych

google analytics
Prawdopodobnie pracujesz już z Google Analytics – ale jeśli jednak nie – to czas najwyższy przekonać się do tego narzędzia! Analityka internetowa jest kluczowa przy prowadzeniu e-biznesu, pozwala podejmować decyzje biznesowe oparte o zebrane dane na temat użytkowników Twojego sklepu oraz prowadzić działania optymalizujące. Możliwości tego narzędzia są ogromne. Trzeba by poświęcić temu zagadnieniu pewnie całą serię artykułów, czy napisać książkę. Na potrzeby tej listy apeluję – jeśli nadal nie korzystasz z systemów analitycznych – zacznij!. Jeśli nie chcesz pracować z Google Analytics, wybierz inne narzędzie, ale pracuj z danymi, analizuj i wyciągaj wnioski!

#6 SERPmojo i Webpozycja – Twój sklep w wyszukiwarkach

seromojo
SERPmojo to przydatna i darmowa aplikacja na telefon, która pozwala śledzić pozycje strony w wyszukiwarkach. W każdej chwili i w każdym miejscu możesz być na bieżąco i obserwować jak radzi sobie Twój sklep.
Jedyny minus to dość wolne ustalanie pozycji dla poszczególnych fraz. Mimo to SERPmojo to tak poręczna aplikacja, że często sprawdzam na telefonie czy przypadkiem nie dzieje się coś niepokojącego dla kluczowych dla mnie fraz. Traktuję ją jednak jako dodatek ponieważ poza SERPmojo będzie Ci potrzebne jest jeszcze inne, bardziej zaawansowane narzędzie do śledzenia pozycji. Może to być np. Webpozycja.

webpozycja

Jeśli chodzi o Webpozycję, to na darmowym koncie jest możliwość ustawienia 15 wyszukań. To niewiele, ale płatne konto jest niedrogie, a praca z Webpozycją wygodna. Narzędzie to pozwala na szybką weryfikację osiągnięć witryny na określone słowa kluczowe w wyznaczonym okresie czasu. Generuje również raporty. Ostatnio dodano możliwość śledzenia wyników stron w wyszukiwaniu mobilnym, co po aktualizacji algorytmów Googla będzie kolejnym plusem.

#7 Feedly

feedly
Ważne informacje z branży, interesujące artykuły – wszystko w jednym miejscu! Konto na Feedly pozwoli Ci na bieżąco śledzić portale z istotnymi dla Ciebie informacjami. Poranna prasówka nigdy nie była tak prosta i przyjemna!

#8 Google Trends – badaj potencjał i wykorzystuj szanse biznesowe!

google trends
Google Trends to kolejne narzędzie, które jest ogólnodostępne i niezwykle przydatne. Zastosowań może mieć naprawdę wiele – wszystko zależy od Twojej pomysłowości. Idea jest taka – możesz zobaczyć jak kształtowała się, kształtuje się i będzie się kształtować popularność poszczególnych haseł wpisywanych w wyszukiwarkę przez użytkowników. Możesz te dane analizować w ujęciu czasowym, tematycznym (kategorie), regionalnym i w powiązaniu z podobnymi zapytaniami. Co Ci to daje? Zapytania odzwierciedlają zainteresowanie ludzi danymi tematami, przedmiotami, firmami itd. Jest to zatem niezwykła baza wiedzy o konsumentach.
Jeśli chcesz być bieżąco z trendami – wystarczy skorzystać z opcji subskrybcji i otrzymywać informacje o trendach na maila.

subskrypcja google trends

Jak to działa w praktyce?

  • Możesz określić konkretny obszar, na którym chcesz zbadać trendy – może to być cały świat, a może to być Polska lub inny kraj. W zależności od tego na jakich rynkach prowadzisz działalność, jesteś w stanie badać trendy i wnioskować na przyszłość na temat produktów jakie sprzedajesz.
  • Możesz określić zakres czasowy, w którym planujesz analizować trendy.Może to być ostatni tydzień, miesiąc, zeszły rok, a może chcesz zobaczyć wszystkie dane zebrane od 2004?
  • Możesz badać zapytania w kontekście medium – popularność haseł może być analizowana w standardowej wyszukiwarce Google (dane dostępne od 2004 roku), wyszukiwarce grafik, wyszukiwarce wiadomości, zakupów Google, czy wyszukiwarce w You Tube (dane dostępne od 2008 roku).
  • Możesz wziąć pod uwagę Trendy Google kiedy chcesz wprowadzić nowy produkt do swojej oferty. Sprawdź czy na rynkach, na których sprzedajesz, rośnie zainteresowanie tym produktem. Podobnie gdy zaobserwujesz spadek obrotów przy sprzedaży danego towaru. Może problem nie leży po stronie sklepu? Może to coś więcej – zmiana trendów na rynku. Sprawdź, czy ludzie jeszcze interesują się produktem zanim zainwestujesz w jego promocję. Może okaże się, że czas go wycofać z oferty?
  • Możesz przeanalizować kiedy warto robić akcje promocyjne na konkretne produkty. Zbadaj sezonowość zainteresowania danym produktem – może okaże się, że zawsze promocje robiłeś zbyt późno nie wykorzystując całego potencjału rynku? Być może ludzie zaczynają interesować się produktem szybciej niż zakładałeś? Sprawdź również czy te trendy powtarzają się co roku. Da Ci to jeszcze większą pewność, że z dużym prawdopodobieństwem w tym roku będzie podobnie.
  • Możesz sprawdzić, czy pomysł na serię filmików o danej tematyce czy produkcie ma szansę na osiągnięcie sukcesu. Czy warto poświęcać czas na przygotowywanie filmów o tematach i produktach, które tracą popularność (zwłaszcza w kanale You Tube)? A może trafiłeś z pomysłem w dziesiątkę i masz kolejny argument za tym, aby zaangażować środki w to przedsięwzięcie?
  • Możesz sprawdzić, jakie produkty z Twojej oferty mają rosnące trendy zainteresowania w usłudze Zakupy Google. Może warto przygotować kampanię korzystając z pozytywnego trendu?
  • Chcesz prowadzić działania z zakresu PR dla swojego sklepu internetowego? Możesz sprawdzić jakich informacji szukają internauci w wyszukiwarce newsów. Masz szansę znaleźć tzw. haczyk, który zapewni, że materiały prasowe jakie przygotujesz będą cieszyły się dużym zainteresowaniem.
  • Możesz sprawdzić jakie tematy są najbardziej gorące (hot). Dzięki temu możesz dostosować swoje działania w social media, tak aby dotrzeć do dużego kręgu zainteresowanych tematem osób.
  • #9 Google Alerts – ręka na pulsie!

    google alerts
    Prowadzenie biznesu w Internecie wymaga analizy informacji, jakie pojawiają się na temat Twojego sklepu na blogach, forach, portalach itd. Jest to trudne, gdyż nie mamy czasu na osobiste przeszukiwanie Internetu. Najlepszym sposobem na posiadanie kontroli nad tym, co o Tobie mówią czy piszą w Internecie, jest posiadanie narzędzia, które zasygnalizuje Ci, że pojawiły się nowe informacje na Twój temat w danym miejscu w sieci lub takie, które odfiltruje z masy nieistotnych informacji te, które są dla Ciebie ważne i poda Ci je w przyjaznej formie na tzw.tacy np. raz dziennie.

    Takie narzędzia oczywiście kosztują (np. Brand 24), ale są i takie, z których możesz korzystać za darmo. Tu z pomocą przychodzi sam wujek Google i jego Google Alerts. Narzędzie to przyśle Ci na maila zagregowaną listę materiałów, jakie pojawiły się w indeksie na Twój temat. Możesz ten mechanizm wykorzystać również do odfiltrowania informacji kluczowych dla Twojej branży czy o Twojej konkurencji. Możliwości jest wiele, a ustawienie tzw. alertów jest niezwykle proste. Wejdź na stronę https://www.google.pl/alerts i wpisz interesujące Cię słowa kluczowe, które dobrze zaprezentują zbiór informacji jaki chcesz otrzymać na maila.

    Warto na pewno ustawić alert na nazwę firmy, imiona i nazwiska kluczowych osób w firmie, istotne hasła związane z Twoją branżą, nawy firm Twoich kluczowych konkurentów. Nie ma ograniczeń w tworzeniu alertów, możesz ich ustawić tyle, ile potrzebujesz.

    #10 Mailchimp – Twój email marketing na poziomie

    mailchimp
    Startując ze swoim e-biznesem możesz nie mieć pieniędzy na zakup zaawansowanych narzędzi do prowadzenia email-marketingu, który jest nieodzowną częścią prowadzenia działalności w Internecie (i nie tylko). Możliwe, że nie masz też zdolności lub umiejętności do tego, by tworzyć atrakcyjne graficznie maile. Mailchimp jest zatem narzędziem, którego szukasz! Oferuje wiele gotowych szablonów maili, które w bardzo intuicyjny sposób możesz modyfikować, dodawać do nich swoje logotypy i grafiki czy zmieniać treści.

    mailchimp szablony maili
    Za pomocą Mailchimp możesz bez ponoszenia opłat wysyłać do 12 000 wiadomości email miesięcznie do 2 000 użytkowników. Jeśli masz też na ten moment dosyć małą bazę adresów email, do których mógłbyś rozsyłać np. wiadomości o promocjach czy nowościach w Twoim sklepie internetowym to Mailchimp przychodzi Ci z pomocą!

    Podsumowując…

    Praca z dobrymi narzędziami to przyjemność. Pomagają podołać codziennym obowiązkom, usprawniają procesy, przyspieszają działania i często wpływają na lepszą jakość wykonywanych zadań. Wynoszą biznes na nowy poziom, dodają nam skrzydeł.

    Za każdym razem kiedy poznaję nowe, przydatne narzędzie żałuję, że nie wiedziałam o nim wcześniej :). Mimo, że często słyszysz, że narzędzia są trudne do opanowania i jest ich zbyt wiele – nie poddawaj się tej retoryce. Warto się przełamywać, spróbować czegoś nowego, poświęcić chwilę na oswojenie się z obsługą. To w szerszej perspektywie szansa na rozwój własny i swojego e-biznesu – a ponadto, w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że nie możemy sobie już wyobrazić życia bez niego, a nasza praca jest szybsza i prostsza. Tobie nie muszę tłumaczyć jak bardzo ważne jest, by ułatwiać sobie pracę :).
    Jeśli znasz narzędzia, które sprawdzają się w Twojej pracy – podziel się tym w komentarzu!

Obrazek

Umowa na wykonanie i wdrożenie platformy sklepowej – Na co zwrócić uwagę przy podpisywaniu?

Na portalu CentrumSprzedawcy.pl ukazał się mój gościnny artykuł “Umowa na wykonanie i wdrożenie platformy sklepowej – Na co zwrócić uwagę przy podpisywaniu?”. Napisałam go zainspirowana problemami, o których opowiedziała mi w trakcie wywiadu Paulina Rochmińska. Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie pomocą i wsparciem w procesie wybierania nowej platformy dla Twojego sklepu internetowego. Serdecznie zapraszam do lektury! Zachęcam również do komentowania.
Obrazek

Zagadka 18: Co to jest KRAP i jak pomaga sprzedawcom internetowym?

KRAP to Krajowy Rating Adresów Pocztowych – ogólnopolska baza informacji o adresach pocztowych, przygotowana m.in. z myślą o sprzedawcach internetowych. Jest to swego rodzaju odpowiednik Krajowego Rejestru Dłużników, z tym, że tu pod lupę brani są nierzetelni konsumenci (a właściwie ich adresy). Chodzi tu o osoby, które nie odbierają paczek i tym samym wpływają na wzrost kosztów i problematyczność prowadzenia biznesu w Internecie. Innymi słowy – KRAP to czarna lista klientów. Abstrahując od pewnej kontrowersyjności tej bazy w oczach samych konsumentów – przyjrzę się jej pod kątem korzyści jakie może przynieść właścicielom sklepów internetowych.

Jaka jest idea?

Hasło, jakie znalazłam na materiałach reklamowych KRAP to “Nie trać pieniędzy na niedostarczonych przesyłkach”. Zakładam zatem, że taka jest właśnie idea – aby sprzedawca internetowy mógł uchronić się przed wysyłaniem towarów do osób, które notorycznie ich nie odbierają i utrudniają ich dostarczenie. Problem ten jest poważny – zwłaszcza dla małego sklepu internetowego lub takiego, który dopiero rozpoczyna działalność. Niedostarczone przesyłki to niepotrzebne koszty. Tylko czy KRAP jest rozwiązaniem tego problemu?

KRAP

Formularz do sprawdzania adresów na krap24.pl

Jak to działa?

Chcąc sprawdzić adres na jaki masz wysłać towar z zamówieniem, musisz wejść na stronę http://www.krap24.pl/sprawdz-adres i wpisać miejscowość, ulicę, numer budynku i lokalu. Po uzupełnieniu tych danych i kliknięciu w przycisk “Sprawdź adres” otrzymasz informacje:
  • czy dany adres jest obarczony ryzykiem nieodebrania przesyłki
  • czy zdarzały się zwroty towarów z danego adresu i z jakiego powodu
  • czy trzeba liczyć się z tym, że przesyłka wcale nie zostanie dostarczona
  • kiedy dokładnie miały miejsce problemy z odebraniem przesyłki (dokładna data)
  • jaką opinię mają na temat danego adresu inni użytkownicy KRAP (komentarze)

sprawdzanie adresu KRAP

Te informacje są przetrzymywane w systemie przez okres jednego roku. Dzieje się tak ze względu na to, że obecnie ludzie często zmieniają miejsce zamieszkania. Jest to też zabezpieczenie przed tym, aby opinia o poprzednim lokatorze nie utrudniała robienia zakupów przez Internet kolejnym najemcom. Mam jednak przeczucie, że mimo takich środków zapobiegawczych znajdą się ludzie poszkodowani, którzy mimo, że nic nie przeskrobali znajdą swój adres na czarnej liście klientów.

Jestem na czarnej liście! I co z tego?

Nawet jeśli jesteś na takiej czarnej liście to nie masz się czym martwić! Sprzedawca musi wysłać do Ciebie zamówienie.

Mój klient jest na czarnej liście! I co z tego?

Tylko co tak naprawdę mogę zrobić jako sprzedawca internetowy jeśli znajdę swojego klienta na czarnej liście KRAP? Odmówić wysłania zamówienia nie mogę.

Czy KRAP jest rzeczywiście przydatny dla sklepów internetowych?

Nasuwa się kilka wątpliwości w kwestii czy KRAP rzeczywiście może wspomóc e-przedsiębiorców. Postanowiłam je rozwiać przeprowadzając krótki wywiad z przedstawicielami tego systemu.

Dlaczego można sprawdzić tylko 3 adresy dziennie?
Bez rejestracji pokazana jest wersja demo – czyli sprawdzenie do 3 adresów dziennie, po rejestracji można sprawdzić ich nieograniczoną ilość.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP
Co ze sklepami, które wysyłają duże ilości przesyłek dziennie? Nie wyobrażam sobie, by ktoś miał czas na “wklepywanie” adresów na Państwa stronie i sprawdzanie, czy przesyłka jest obarczona ryzykiem. Mają Państwo zapewne jakieś rozwiązania, które zautomatyzują ten proces?
Jest możliwość integracji naszego systemu z oprogramowaniem sklepu, która pozwoli na automatyczne sprawdzanie adresów, bez konieczności wchodzenia na naszą stronę.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP
W jaki sposób są aktualizowane dane o adresach? Czy jest jakaś określona procedura, która jasno mówi w jakich przypadkach należy dodać dany adres do bazy? Kto dodaje te adresy i na jakiej podstawie? Czy są one jakoś weryfikowane?
Adresy w naszej bazie są przechowywane przez okres 12 miesięcy, tak aby uniknąć “dziedziczenia” złej historii w przypadku wynajmowanego mieszkania. Adresy weryfikowane są na podstawie autorskiego algorytmu. Adresy dodawane są w formie zdarzeń gospodarczych, które pochodzą od firm, które masowo wysyłają paczki bądź listy i w przypadku ich zwrotu lub niedoręczenia ponoszą dodatkowe koszty.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP
Jak dużo jest już wpisów na dzień dzisiejszy?
Około 150 tys.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP
Piszą Państwo na stronie – Dostarczamy dostosowane do potrzeb Klientów rozwiązanie z kategorii BIG DATA. Zgłoś nam swój problem. Wspólnie opracujemy odpowiedni sposób analizy danych i wdrożymy go do Twojej firmy. – jakieś przykłady innych zastosowań? Jak jeszcze można wykorzystać bazę KRAP?
Każda firma ma własne potrzeby, tworzymy wtyczki do systemów dostosowane do potrzeb klientów. Możliwość ich tworzenia jest tak naprawdę nieograniczona. Możemy wybrać kilka zdarzeń powiązanych z adresami, które są szczególnie dla nas istotne i dopiero wtedy system wyświetla ostrzeżenie.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP
No i najważniejsze pytanie! Sprawdzam dany adres i … okazuje się, że jest on obarczony ryzykiem? Co mogę zrobić z tą informacją? Jak ją wykorzystać? Co ona mi daje zwłaszcza, że nie mogę odmówić wysłania zamówienia ?
Sklep nie może odmówić wysłania towaru, jest to niezgodne z prawem. Jednak w przypadku adresu, który jest zagrożony, może dodatkowo potwierdzić zamówienie telefonicznie – często zdarza się, że numer podany w trakcie zamówienia okazuje się nieprawidłowy. Można również wykorzystać bazę w odwrotny sposób, po sprawdzeniu adresu, który okazał się “czysty” wiemy, że mamy do czynienia z odpowiedzialnym klientem i możemy zaproponować mu rabat lub darmową dostawę.

Kinga Marat, Project Manager, KRAP

Integracja – rozwiązanie warte przemyślenia

Osobiście uważam, że warto rozważyć integrację “czarnej listy klientów” z oprogramowaniem sklepu internetowego. Jeśli pozwoli ona wychwycić w momencie składania zamówienia ryzyko związane z wysyłką na dany adres – i o ile informacja ta wpłynie na wyświetlenie takiemu użytkownikowi jedynie płatności z góry i uniemożliwi skorzystanie z opcji pobrania – wszystko może mieć sens. Pytanie tylko kogo na tego typu integrację będzie stać i czy ma ona szansę się zwrócić. I czy przypadkiem usuwając opcję pobrania nie stracimy tak naprawdę ważnych i dużych zamówień, które wcale nie jest powiedziane, że miałyby problem z dostarczeniem. KRAP nie daje przecież 100% pewności, a jedynie wskazuje na istnienie pewnego ryzyka nieodebrania paczki.

Może masz pomysł na jakieś inne zastosowania dla bazy KRAP, lub inne możliwości jej integracji, które są warte przemyślenia? Jeśli tak – napisz o nich w komentarzu!
Obrazek

Zagadka 16: Jak zacząć przygodę z promocją na Facebooku? Poradnik dla początkującego sklepu internetowego.

Serdecznie zapraszam do lektury kolejnego gościnnego artykułu, napisanego przez Paulinę Kamińską z firmy Landingi.pl. Tym razem Paulina skupiła się na prowadzeniu kampanii reklamowych sklepu internetowego na Facebooku.

Reklama na Facebooku – jak zacząć?

Zanim przystąpisz do tworzenia reklamy na Facebooku zastanów się, co chcesz przez nią uzyskać. Może to być:
  • promocja sklepu
  • promocja określonego produktu
  • zwiększanie liczby fanów na profilu
  • promocja akcji rabatowej
  • promocja konkursu
  • dystrybucja darmowych materiałów
W zależności od tego, co będzie Twoim celem, będzie Ci łatwiej wybrać formę reklamy, model rozliczenia i miejsce docelowe (czyli to, gdzie trafią odbiorcy po kliknięciu w reklamę).

Poznaj formy reklamy (cele reklamowe)

  • Kliknięcie powodujące przejście do witryny (odbiorca po kliknięciu w reklamę jest przekierowany poza Facebooka do strony www),
    Konwersje w witrynie (pozwala na zbieranie informacji na temat tego, czy odbiorcy wykonali pożądaną przez Ciebie akcję, np. zarejestrowali się w sklepie),
  • Aktywność dotycząca posta na stronie (promowanie konkretnego posta),
  • Polubienia strony (pozwala na zwiększanie liczby fanów na profilu),
  • Instalacje aplikacji (promocja aplikacji mobilnej),
  • Aktywność w aplikacji (typ reklamy, którego celem jest zachęcenie do aktywności w aplikacji),
  • Reakcje na zaproszenia na wydarzenia (promowanie wydarzenia),
  • Skorzystanie z oferty (jeśli Twoim celem oferowanie fanom, np. zniżek. Ofertę możesz utworzyć dopiero po uzyskaniu 50 polubień fanpage’a),
  • Wyświetlanie filmu (ten typ wybierz jeśli chcesz promować film wideo).

Poznaj metody rozliczenia

metody rozliczenia reklamy na facebooku
Źródło: www.socjomania.pl

Dobrze skieruj ruch

Jeśli zdecydujesz się na kliknięcia powodujące przejście do witryny zewnętrznej warto przemyśleć, czy kierować ruch na stronę główną sklepu, czy na specjalnie dedykowany landing page.

landing page definicja

Poznaj różnice miedzy stroną www a landing page:

różnice między landing page a stroną www

Strona główna sklepu zazwyczaj jest przepełniona wieloma bardzo różnymi informacjami. Wobec tego odbiorca ma możliwość przejścia z niej ma wiele podstron. W takiej sytuacji istnieje prawdopodobieństwo, że nie wykona akcji, na której najbardziej Ci zależy. Przewagą landing page’a jest to, że można na nim wykonać tylko jedną czynność, np. zapisać się do newslettera – dzięki temu łatwiej przekonać odbiorcę do jej wykonania.

Landing page w reklamie na Facebooku

W jakich działaniach sprawdza się landing page na Facebooku? Przede wszystkim wtedy, kiedy chcesz zbierać dane kontaktowe swoich potencjalnych klientów, by w następnej kolejności oferować im, np. kupony promocyjne, czy też wysyłać newslettery z aktualnościami z Twojego sklepu. Mówiąc najprościej landing page przyda się do budowania bazy potencjalnych klientów.

Do jakich akcji można wykorzystać landing page na Facebooku?

  • zapis do newslettera
  • rejestracja w sklepie
  • kody promocyjne
  • proste konkursy
  • dystrybucja darmowych materiałów

Przykłady:
landing page goodies

Landing page konkursowy goodies.pl

landing page rejestracja w westwing

Landing page rejestracja w sklepie Westwing.pl

landing page buu

Landing page zapisu do newslettera buu.pl

Narzędzia, które pokochasz

Na koniec przygotowałam dla Was krótką listę narzędzi, które na co dzień wykorzystuję do tworzenia postów i prowadzenia profili na Facebooku.

Grafiki

Programy do przygotowania grafik:

Canva

Jeśli potrzebujesz na szybko grafikę zdecydowanie polecam Canvę. Za jej pomocą można przygotować bardzo fajne jakościowo i atrakcyjne posty. Canva udostępnia wiele materiałów (ikonki, obrazki) i szablonów do wykorzystania. Znajdziesz tam też gotowe wzory cover photo, postów na Facebooka, czy grafik do reklam. Obrazki, które znajdziesz w tym poście również zostały stworzone przy pomocy tego narzędzia. Jego jedynym minusem jest to, że nie wszystkie czcionki posiadają polskie znaki.

Inne (wszystkie albo są darmowe albo posiadają bezpłatne wersje):

WAŻNE:
Tworząc grafiki na Facebooka bardzo ważne są ich rozmiary. Polecam zapoznanie się z tą infografiką na blogu Jon’a Loomera, która zbiera wszystkie wymiary w jednym miejscu.

Facebook text overlay (Siatka)

Facebook ma taką zasadę, że jeśli na grafice jest więcej niż 20% tekstu może wstrzymać reklamę. Lepiej sprawdzić to wcześniej niż potem poprawiać, czy denerwować grafików ;-) Oto link do narzędzia, które pomoże Ci to kontrolować (trzeba zalogować się na Facebooka): Facebook text overlay

Programy do dostosowania rozmiarów grafik:

AP social media image maker

Proste narzędzie, z którym dostosujesz zdjęcia tak, żeby poprawnie wyświetlały się w social media. Szybko przygotujesz za jego pomocą post na Facebooka, czy cover photo.

Inne:
Resize.it

Zdjęcia

Źródła darmowych zdjęć

Thestocks

Bardzo fajna strona, która zbiera w jednym miejscu kilka portali z darmowymi zdjęciami. W sieci można znaleźć naprawdę wiele stron, które udostępniają za darmo bardzo fajne, atrakcyjne fotografie, często również do wykorzystania komercyjnego. Przed ich użyciem pamiętajcie jednak o zapoznaniu się z rodzajami licencji.

Inne (wszystkie udostępniają bezpłatne zdjęcia):

Aplikacje

Woobox

Darmowa wersja tego narzędzia pozwala na dodanie do profilu na Facebooku zakładek prowadzących do profilu na Twitterze, Pintereście, czy Instagramie.

Inne:

Clickapps (bezpłatna wersja do 100 unikalnych użytkowników)
Instatab (bezpłatne)

Planowanie postów

Bufferapp

Buffer będzie dla Ciebie ułatwieniem, szczególnie jeśli będziesz prowadzić profile także na Twitterze, czy Google+. Jest prostym narzędziem, a dodatkowo można go dodać do przeglądarki, jako dodatek. Dzięki temu jednym kliknięciem można dodawać do swoich profili ciekawy content, na który trafisz w sieci. Wersja darmowa ma ograniczenia. Można dodać tylko po jednym profilu z każdego kanału).

Monitorowanie

Sumall

Darmowa wersja tego narzędzia pozwala na monitorowanie profili social media. Wszystkie dane masz w jednym miejscu, dostajesz również dzienne raporty na skrzynkę e-mail.

Inne:

Sotrender (płatne)

A Wy jakie spotykacie trudności z prowadzeniem kampanii reklamowych na Facebooku?

O autorze:

Paulina Kamińska

W Landingi.pl zajmuje się content marketingiem i komunikacją marki w social media. Prowadzi bloga o marketingu i landing page: Blog Landingi. W wolnym czasie dużo czyta, wielbicielka ilustracji książkowej. Napisz do autora: paulina@landingi.com

Dla czytelników bloga Landingi przygotowały 50% kod rabatowy na miesiąc korzystania z aplikacji. Kod można wykorzystać do końca 2014 roku.

Kod: zagadkiebiznesu