Obrazek

Zabawy z Google Analytics – filtry

Photo by Markus Spiske on Unsplash

W moich oczach zapala się taka iskierka fascynacji kiedy oglądam konta w Google Analytics, analizuję dane i wyciągam wnioski. Też tak masz? Nie? Nie przejmuj się – nie tylko Ty nie kojarzysz tego z tytułową zabawą. Zwykle spotykam się z niechęcią i rezerwą jeśli poruszam temat statystyk strony czy sklepu.

Zawsze to rozumiałam, bo to bardzo obszerny zakres wiedzy jaki trzeba posiąść oraz narzędzie, które trzeba opanować (a do najprostszych też nie należy). Chwała firmie Google za ich obszerne materiały szkoleniowe i ekspertom, którzy dzielą się wiedzą na ten temat – dzięki temu trochę łatwiej opanować tajniki Google Analytics.

Metoda małych kroczków

Pomyślałam, że dobrym sposobem na poruszenie tego tematu na blogu jest robienie z Tobą maluteńkich kroczków. To będą takie nasze małe zabawy z Google Analytics. Bez całego zaplecza informacji, które musisz znać i rozumieć. Mam wrażenie, że najszybszą drogą do nauki narzędzi Google (bo dokładnie tak samo postrzegam np. AdWords) jest praktyka. Tylko jak ćwiczyć i przejść do działania od razu? Po prostu zacząć. Postaram Ci się w tym pomóc w nowych, krótkich wpisach, które w pigułce pokażą krok po kroku co trzeba zrobić i wyjaśnią dlaczego to dobry pomysł by z tego skorzystać. Bez zbędnych wstępów i patrzenia na cały ogrom możliwości GA. Wszystko po to żeby Cię nie zniechęcić i nie przerazić. Co Ty na to?

Punkt wyjścia

Jedynym warunkiem, żeby skorzystać z tych wpisów jest posiadanie konta Google Analytics połączonego kodem śledzenia z Twoją stroną czy sklepem internetowym. Google Analytics jest taką podstawą w e-biznesie, że zakładam, że takie konto posiadasz. Nawet jeśli logowałaś/eś się tam tylko raz w życiu :). Jeśli nie, to daj mi znać w komentarzu – przygotuję wtedy osobny wpis o tym jak zakładać takie konto.

Krok do bardziej wiarygodnych danych

Masz login i hasło do swojego konta? Zaloguj się i działamy! Dziś zajmiemy się jedną z podstawowych rzeczy czyli wykluczeniem Twoich osobistych odwiedzin w e-sklepie czy na stronie.  Założę się, że jesteś swoim najwierniejszym fanem i najbardziej skrupulatnym testerem, dlatego wszystkie Twoje działania znacząco zakłócają realne dane. Zapewne nabijasz dłuższe czasy odwiedzin niż Twój przeciętny użytkownik, przeglądasz też więcej podstron podczas jednej wizyty, co odbija się na tzw.głębokości odwiedzin. Jeśli do dziś nie stworzyłaś/eś filtru, w którym Ty, Twoi pracownicy czy rodzina nie zaburzacie wyników strony, to prawdopodobnie wnioski jakie wyciągasz z Analytics są błędne, bo oparte o błędne dane źródłowe. Często przy Google Analytics mówi się o takim zjawisku “garbage in = garbage out” czyli śmieci na wejściu = śmieci na wyjściu, co dobrze oddaje tę właśnie sytuację.

Google Analytics w 3 minuty

Od bardziej adekwatnych danych dzielą Cię dosłownie 3 minuty. Wprowadzisz zaraz filtr, który odsieje Twoje wizyty. Filtr będzie bazował o IP Twojego komputera (zakładam, że masz stałe IP, a nie zmienne). Jak to sprawdzić? Wejdź np. na stronę https://www.whatismyip.com/ i zapisz sobie jaki adres zidentyfikowała strona. Potem zrestartuj komputer i sprawdź ponownie. Jeśli adresy są identyczne masz stały adres IP i sprawa w Analytics będzie banalna. Jeśli nie – zaczną się schody, których chciałam uniknąć, bo rozwiązanie nie będzie już takie proste. Na wszelki wypadek tu znajdziesz opis jak poradzić sobie z Google Analytics w przypadku zmiennego IP. Jest to jednak mimo wszystko opis dosyć techniczny i jeśli nie dasz rady – napisz w komentarzu, a spróbuję przygotować coś bardziej “zjadliwego”.

Krok 1:

Logujesz się do Google Analytics.

Krok 2:

Dodajesz nowy widok danych – to dobra praktyka, przy wprowadzaniu filtrów, na wypadek, gdyby coś poszło nie tak w konfiguracją filtra. Musisz mieć jeden nietknięty widok danych – na filmie nazywa się on “Wszystkie dane witryny” i jest domyślnym widokiem przy założeniu konta. Dzięki stworzeniu osobnego widoku dla filtra możesz bez obaw bawić się w Analytics – zawsze masz backup.
Poniżej prezentuję jak stworzyć nowy widok danych.

Krok 3:

Tworzysz filtr, który wykluczy Twoje IP.

Jeśli chcesz poczytać więcej o tym filtrze, to fachowo nazywa się to “wykluczaniem ruchu wewnętrznego” i informacje prosto od Google znajdziesz tu: https://support.google.com/analytics/answer/1034840?hl=pl.

Teraz już wiesz, że:

  • Filtr pozwala m.in. wykluczyć ruch z danego adresu IP
  • Filtr działa od momentu jego zdefiniowania, a nie wstecz.
  • Filtr tworzy się na osobnym widoku danych dla bezpieczeństwa danych.

Udało Ci się:

  • Uzyskać bardziej wiarygodne dane na temat Twojego sklepu internetowego, co będzie kluczowe w podejmowaniu kolejnych decyzji biznesowych.
  • Zdefiniować swój pierwszy filtr w Analytics! Brawo Ty!

Za miesiąc sprawdź jak różnią się dane w widoku z filtrem (bez Twoich odwiedzin) i te w bazowym widoku, który zbiera wszystkie dane na temat witryny. Jak bardzo różnią się od siebie? Napisz o tym w komentarzu! Jeśli chcesz poznać lepiej Google Analytics metodą małych kroczków, zapraszam Cię na grupę na Facebooku, którą w tym celu założyłam – Zabawy z Google Analytics.

Jeśli podobają Ci się moje artykuły, są dla Ciebie pomocne – podziel się nimi! Polub również mój kanał na Facebooku i bądź na bieżąco!